Oznaczone tagiem ‘korzyść’
Sieć przyszłości
21 października 2010
Niektórzy uważają nawet, że to cud, iż nasza sieć energetyczna nadal działa. Naukowcy widzą przyszłość, w której sieć energetyczna jest sprawniejsza, niezawodna i w całości rozproszona. Ma to być energia z lokalnych źródeł, wytwarzana tam, gdzie zostanie spożytkowana. Wiele mniejszych elektrowni będzie bardziej niezawodnych, niż kilka dużych, bo wszystkie na raz na pewno nie ulegną awarii. Energię wiatru uważa się za najczystsze źródło, z którego najprościej czerpać korzyści i uciec od emisji gazów cieplarnianych. Co odważniejsi chcą, by każdy budynek w Chicago miał własną turbinę. Naukowcy zadają sobie pytanie: czy w Chicago i w innych miastach wystarczająco wieje. Z wiatrów wiejących na świecie można wyprodukować 72 Tera Waty energii, a obecnie ta liczba wynosi jedynie 8-9 TW. Jednak ujarzmienie wiatru w mieście to nie lada wyzwanie. Turbiny wiatrowe wzorowano na wiatrakach, które wynaleziono wieki temu. Sprawdzają się one doskonale na otwartej powierzchni, gdzie ruchy powietrza są w miarę płynne. 10 tego typu elektrowni da łączną moc 300 MW. Taka ilość wystarczy, by zasilić 600 tysięczną Sewillę, a to wszystko dzięki zwierciadłom. Nowy kompleks będzie wykorzystywał stopioną sól, która dłużej zatrzymuje ciepło. Dzięki temu rozwiązaniu elektrownia będzie wytwarzała energię nawet po zmroku. Przewiduje się, że do roku 2014 cale miasto będzie zasilane czystą, odnawialną energią. Elektrownia taka nie emituje dwutlenku węgla, którego normalnie produkowałoby 18 tyś. ton rocznie przy takiej wydajności. Gdyby 1% powierzchni Sahary pokryto takimi elektrowniami, zasiliłyby one cały świat. Czasem kłopot stanowi dystrybucja, a nie produkcja energii. W 2004 r. Stany Zjednoczone doświadczyły największej w dziejach awarii zasilania. Na całym wschodzie i środkowym zachodzie stanęło metro, nie działała klimatyzacja, a 50 mln ludzi zostało pozbawionych światła. Cala sieć energetyczna rozpadła się jak domek z kart, ale świat czekają częstsze tego typu awarie. Obecna sieć energetyczna jest jak stary, schorowany człowiek. Naukowcy marzą, by każdy dom i biurowiec miał własną elektrownię. Będzie to koniec z liniami energetycznymi i gmatwaniną przewodów. Zastosowanie takich baterii słonecznych na duża skalę będzie dawało mnóstwo korzyści. A gdyby udało się wykorzystać energię słoneczną bez uciekania się do specjalnych baterii? Nad takim rozwiązaniem pracuje naukowiec z Sewilli. Pamięta on ze szkoły, że energię słoneczną można skupiać za pomocą szkła powiększającego. Dziś, wykorzystując takie rozwiązanie, próbuje się zasilić Sewillę. Światło słoneczne zostaje skupione nie na kartce papieru, a na czterdziestopiętrowej wieży. Jest to jedyna na świecie działająca komercyjna wieża słoneczna. Pod nią są pola z heliostatami. To wysokiej jakości zwierciadła, podążające za słońcem, jednak heliostaty mogą ulec awarii, co zdarzyło się w Kalifornii. Tam zastosowano wklęsłe poduszki piankowe, które miały ułatwić skupianie promieni i pochłaniać drgania w razie burz i wiatrów. Jednak zbierała się w nich wilgoć, a zwierciadła korodowały, stając się bezużyteczne.