Oznaczone tagiem ‘maszyna’
Gabon
24 sierpnia 2010
Kraj ten prowadzi wycinkę selektywną, nie więcej, niż jedno drzewo na hektar. Lasy, to jeden z najważniejszych zasobów ekonomicznych tego kraju, ale mają czas się odrodzić. Istnieją programy, gwarantujące bezpieczne zarządzanie lasem, które muszą w końcu stać się obowiązkowe. Wielką szansą dla konsumentów i producentów jest sprawiedliwość. Gdy handel jest uczciwy, gdy korzysta i sprzedawca i kupujący, wszyscy mogą zarobić na przyzwoite życie. Jak może istnieć równość i sprawiedliwość między ludźmi, dla których jedynymi narzędziami są własne ręce, a tymi, którzy zbierają plony dzięki maszynom i dotacjom rządowym. Czas stać się odpowiedzialnymi konsumentami i kupujmy z głową. Rolnictwo może wyżywić całą ziemię, jeśli produkcja mięsa nie będzie odbierała ludziom chleba od ust. Są jeszcze rybacy, którzy patrzą na to, co łowią i dbają o bogactwa oceanu. Istnieją miasta, które produkują własną energię. Zaczynamy w końcu robić to “coś”, ale to ciągle za malo, bo nie są to działania solidarne, a jedynie niewielkich grup. Przy obecnej skali połowów do roku 2050 w oceanach nie będzie ryb.Głodu oraz śmierci z jego powodu boi się każdy, chociaż nie każdy ma świadomość tego, że jego może także on dotknąć. Prawdziwe jest przysłowie, które mówi, że syty głodnego nigdy nie zrozumie, jednakże ten syty tak naprawdę nie wie, że także może być w końcu głodny, zwłaszcza przy obecnej skali połowów ryb. Konsumpcja ich wzrosła wielokrotnie, a na polowy nie wyrusza się już z sieciami, a pływającymi przetwórniami. Rynek chłonie żywność, a tym samym chłonie ryby. Nie bez powodu dawni ludzie osiedlali się blisko zbiorników wodnych. Nie dość, że mieli blisko do wody pitnej, ich uprawy mogły być nawadniane, ale morza i rzeki żywiły ludzi tym, co w nich było, czyli rybami. Nie były to polowy ekspansywne, więc panowała równowaga. Ludzie zjadali tyle, ile było im potrzebne. Teraz, w związku ze wzrostem liczby ludności na ziemi, z wciąż wzrastającym zapotrzebowaniem na żywność, bogactwa mórz i oceanów nie nadążają się reprodukować, bo są wyławiane i zabijane. Może zdarzyć się tak, że nasze wnuki będą znały ryby z filmów dokumentalnych i opowiadań.