Oznaczone tagiem ‘skrajność’
Nietypowa utylizacja
7 czerwca 2010
W takim piecu lądują najbardziej szkodliwe odpady. W skutek skrajnie wysokiej temperatury dochodzi do rozpadu toksycznych związków powstania prostych pierwiastków chemicznych. Pozostaje żużel i wysokokaloryczny gaz. Planuje się przystosowanie technologii do odpadów z gospodarstw domowych, a powstający gaz wykorzystać do produkcji energii elektrycznej. Eksperyment prowadzony jest w jednym z miast angielskich. Po oddzieleniu szkła i tworzyw sztucznych do dalszej utylizacji śmieci zostają pocięte na male kawałki. Mówi się nawet o opłacalności przedsięwzięcia. Jednak gazyfikacja plazmy ma swoje wady. Energia, potrzebna do unicestwienia tony śmieci wystarczyłaby do zasilenia 700 gospodarstw domowych przez jeden rok. Takie przedsięwzięcie wydaje się być nieopłacalne, chyba, że jej zużycie zostanie ograniczone. Zajmujący się tym naukowiec wpadł na pomyśl, że najpierw śmieci rozbije na drobne cząsteczki, co powinno ograniczyć zużycie energii do ostatecznego procesu gazyfikacji. Plazma, uważana za czwarty stan materii występuje na ziemi niezmiernie rzadko, ale można ją uzyskać sztucznie. Jednak w kosmosie jest jej pełno. Kto wie, może słowo śmieć nawet kiedyś przestanie istnieć. W najbliższych dziesięcioleciach nawet sposób transportu śmieci może ulec zmianie. Żłopiące ropę śmieciarki zastąpią futurystyczne systemy odprowadzania odpadów komunalnych. Śmieci wyrzucane do zsypów zostaną zassane do podziemnych tuneli, którymi trafią do spalarni plazmowych, gdzie powstanie energia elektryczna. Może kiedyś takie systemy w połączeniu z gazyfikacją plazmy staną się jeszcze bardziej przyjazne środowisku. Gazyfikacja plazmy to niezwykła technologia, pozwalająca unicestwić rozmaite odpady. Złożone związki stają się gazami, z których wyprodukuje się energie elektryczną. Tym sposobem ze sterty śmieci otrzyma się coś niezwykle pożytecznego. Minusem tego przedsięwzięcia jest to, że wiele miast może nie być w stanie wdrożyć tak zaawansowanej technologii. Znacznie lepiej sprawdzi się rozwiązanie, które będzie można zaadoptować do różnych miast, które będą w stanie bez problemu je zastosować. Zagrożenie i konieczność zmusza nas do podjęcia bardzo konkretnych i radykalnych działań, abyśmy nie musieli utonąć we własnych śmieciach.. Dwie niewielkie wysepki otoczono sześciokilometrowym pasem z kamieni. W jego wnętrzu powstaje 11 połączonych ze sobą wodoszczelnych komór, zdolnych pomieścić 16 mln metrów sześciennych popiołu. Podłoże wybierano do głębokości 23 m. Najważniejsza część zadania polega na zabezpieczeniu przedostania się toksyn do wody. W tym celu wybudowano nieprzepuszczalną zaporę. Taka konstrukcja powinna zmieścić popiół, zaspokajając potrzeby Singapuru do roku 2040. Olbrzymie barki transportują spalone śmieci na wyspę, a gdy komora zostaje wypełniona, do akcji wkraczają buldożery. Popiół zasypuje się ziemią, a na jej powierzchni powstają tereny zielone. Żyzna gleba i trawa maskują popiół, a natura robi swoje. Wynikiem jest wyspa Samakau, oaza zieleni, kwitnąca na toksycznych odpadach. Jest tam raj dla zwierząt i rzadkich roślin. Jednak wydajność i bezpieczeństwo wciąż pozostają największym wyzwaniem. Jeśli toksyny przedostaną się do morza skazą wodę i zagrożą milionom ludzi, dlatego niezbędne są regularne kontrole. Dodatkowo stworzono naturalny system ostrzegania: posadzono pól miliona roślin namorzynowych. Uśmierca je nawet najmniejsza ilość toksyn. Jeżeli te rośliny ulegną skażeniu, będzie to sygnał do podjęcia natychmiastowych działań.
W kategorii Ekologia |