Potrzeba światła

13 września 2010

20Kiedyś ludzie nie mieli takich możliwości jak teraz, ale mowa tutaj o czasach naprawdę daleko daleko wstecz, kiedy to nawet nie było dane nam cieszyć się światłem i ciepłem. Oczywiście kiedy świeciło słońce wszystko było w porządku, natomiast kiedy pojawiała się noc i zapadała ciemność to wszystko stawało się niewątpliwie co najmniej niebezpieczne. Jednak potrzeba światłą jak również ciepłą pojawiała się właśnie w momencie nadchodzącej nocy kiedy to robiło się zimno albo nie było nic widać. Potrzeba ciepłą pojawiała się również kiedy zmieniające się pory roku dawały o sobie znać wszystkim ludziom, jak również zwierzętom. Potrzeba ta ciągle rosła, a umysł ludzki nie był jeszcze na tyle rozwinięty, aby dojść do wynalazków takich, z jakich możemy cieszyć się dzisiaj. Jednak w pewnym momencie zaczęły pojawiać się pewne przebłyski, chociażby z ciepłem, bowiem przecież ludzie zauważyli, że chociażby zwierzęta mając swoje grube skóry wychodzą na zimno i nic im nie jest. Jednak to nie było wszystko i przecież trzeba było w końcu poradzić sobie z problemem światła. Światło i ciepło, które tworzyłoby się praktycznie na zawołanie było pewnego rodzaju “marzeniem” ludzi, którzy żyli w pierwotnych, bardzo dawnych czasach nie mogąc cieszyć się dogodnościami codziennego życia, jakim charakteryzuje się nasze życie. Jednak w pewnym momencie stało się coś, co spowodowało ogromną rewolucję. Chodzi o fakt wynalezienie ognia, co oczywiście stało się zapewne jak najbardziej przypadkowo, ale nie w tym tkwi sęk. ogień, który pojawił się przed oczami pierwsze człowieka przyczynił się do rozwoju ich umysłów, do tego, e mieli nowsze pomysły i wykorzystywali go coraz lepiej, a ich życia stało się znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze. Przede wszystkim jednak ogień służył do dwóch rzeczy. Po pierwsze ogień wykorzystywany był do tego, aby oświetlać drogę, kiedy to zapadała noc i tak naprawdę nie było możliwości zobaczyć niczego bez jakiegokolwiek źródła światła, a przecież księżyc nie zawsze potrafił zrobić to dostatecznie tak, jakbyśmy tego potrzebowali. Drugie wykorzystanie ognia to było po prostu najlepsze co może nam dać – ogień dawał ciepło, a to przydawało się człowiekowi najbardziej.

O fajerwerkach

18 sierpnia 2010

12Na wielkim pokazie fajerwerków umysł ogarnia tak zwany stres euforyczny, czyli połączenie strachu, ekscytacji i poczucia bezpieczeństwa i jest to niezwykle uczucie. Sztuczne ognie, tak jak proch, zostały wmyślone w Chinach. Okazuje się, że oprócz medytacji mnisi zajmowali się również innymi rzeczami. 1200 lat temu wynaleźli proch, tworząc pierwowzór dzisiejszych fajerwerków. To John Adams ogłosił, że co roku, 4 lipca będą odbywały się pokazy fajerwerków. Na pokaz z okazji święta niepodległości corocznie wydaje się 300 mln dolarów. Duże pokazy, trwające zaledwie pól godziny potrafią kosztować nawet pól miliona dolarów. Dzięki zastosowaniu różnych substancji chemicznych można wywołać kolorowe wybuchy gwiazdek. Każda substancja barwi je na inny kolor. Kolor błękitny nadaje miedź, stront barwi na czerwono, a bar na zielono. To właśnie dzięki tym substancją nasze oczy widzą piękne i niezwykle barwne fajerwerki, którymi wszyscy się zachwycamy. To radość dla duszy, oczu i serca, której nie mamy aż tak często w roku. Każdy z tych z nich opowiada pewną historię. Muzyka, gra aktorów i fajerwerki tworzą razem magiczną opowieść, ale niełatwe jest stworzenie postaci. Inżynierowie wymyślili taki sposób odpalania ładunków, żeby tworzyły konkretne kształty. Można zobaczyć gwiazdy, serca, a nawet myszkę Micky. Aby stworzyć postaci, używa się różnych ładunków: przykładowo jeden większy i dwa mniejsze powyżej tworzą charakterystyczną głowę najsłynniejszej myszki. Tworzenie kształtów wymaga odpowiedniego ułożenia gwiazdek w ładunku. Najtrudniejsze jest ułożenie odpowiednio gwiazdek w ładunku, a potem odpalenie, żeby uzyskać pożądany kształt. Pirotechnicy używają także innych sztuczek: na przykład wystrzeliwują ładunki z dalszej odległości, żeby zaskoczyć widzów. Pokazanie takiej historii wymaga współpracy ludzi i komputerów. Radość publiczności wynagradza pracownikom wszelkie trudy, poniesione przy organizacji pokazu. Jak do tej pory w sferze marzeń pozostaje pokaz bez dymu, który skutecznie potrafi zakłócić pokaz Teraz to komputer odpala kilka fajerwerków na raz i to bardzo szybko. Synchronizacja fajerwerków z muzyką nie tylko wymaga szybkości, ale także precyzji. Do tego przydaje się tak zwany magiczny chip, zwłaszcza na wielki finał. Wszystko jest precyzyjnie wyliczone. W ciągu 3,5 minuty wystrzeliwuje się około tysiąca rac, oczywiście w zależności od pokazu. Bez komputeryzacji było to niemożliwe. Ze względu na różnice w składzie chemicznym zwykle lonty palą się z różną szybkością, ale magiczny chip odpala fajerwerki z dokładnością do ułamków sekundy. ian-hua, chiński odpowiednik fajerwerków oznacza ogniste kwiaty. Ludzie na całym świecie lubią fajerwerki i trudno przypuszczać, że w jakiś sposób jest to związane z naszymi mózgami, a jednak tak się dzieje. Podczas fajerwerków neurony w naszym mózgu się uaktywniają, a podczas finału same rozbłyskują niczym fajerwerki, ale pobudzenie mózgu to nie jedyny objaw. Ludzie lubią je oglądać nie tylko dlatego, że je lubią, ale także z powodu kontrolowanego poczucia strachu.

Anfo

3 sierpnia 2010

28ANFO zwany także saletrolem jest jednym z najłatwiejszych w przygotowaniu materiałów wybuchowych. Wystarczy wymieszać ze sobą 94 % azotanu amonu (saletry amonowej) z olejem napędowym lub ewentualnie innym palnym paliwem. Oba składniki należy dokładnie wymieszać, aż saletra się rozpuści. Następnie uzyskaną mieszaninę należy wykrystalizować. Po kilku dniach gotowe kryształy należy zetrzeć na proszek i gotowe. Jednak mieszanka ta jest trudna do zdetonowania. Aby ją odpalić należy użyć specjalnej spłonki, lub innego materiału wybuchowego, który zainicjuje reakcję. Mimo, iż jest to jeden z prostszych materiałów wybuchowych, użyty w dużych ilościach jest bardzo niebezpieczny. ANFO zostało użyte podczas ataku terrorystycznego w Oklahoma City w 1995 roku. Użyto wtedy około 2300 kilogramów tej mieszanki. Mieszanina ta jak widać jest bardzo łatwa w produkcji, jednak może ona być także bardzo groźna. Mimo to, wiele osób produkuje tą mieszankę w domu, jednak jest ona niebezpieczna i lepiej nie bawić się z nią. FB, czyli mieszanina fotobłyskowa, to mieszanka, która po odpaleniu wytwarza silny impuls świetlny. Światło wytwarzane przez FB jest w stanie oślepić człowieka. Mieszanina ta jest łatwa do sporządzenia, a składniki nie są zbytnio wyszukane. Wystarczy wymieszać 72 % nadmanganianu potasu z 28 % pyłu magnezowego. Otrzymaną mieszankę należy odpalać za pomocą lontu, ponieważ reakcja pomiędzy składnikami zachodzi bardzo gwałtownie i w skrajnych przypadkach można nawet stracić wzrok. Wiele pirotechników amatorów wytwarza ją w domu, ponieważ jest to jedna z bardziej efektownych mieszanek pirotechnicznych. Mieszaniny FB najlepiej odpalać w nocy, gdyż powoduje to zdecydowanie lepsze efekty. Jeżeli do mieszaniny doda się siarki, to wówczas przy spalaniu powstanie więcej gazów, a co za tym idzie będzie się sypać więcej iskier. Mieszanki FB można również wykorzystywać do produkcji granatów Ninja. Wystarczy rozciąć piłeczkę pingpongową na 2 części, na obu częściach przykleić papier ścierny, do obu części wsypać główki zapałek łatwopalnych i do środka piłeczki dodać proch FB owinięty w kawałek chusteczki. Następnie piłeczkę trzeba zakleić i można rzucać.